Terlikowski jako POGODYNEK na YouTube! "Brzydka pogoda nie istnieje. Jeśli pada to znaczy, że ma padać"

Tomasz Terlikowski uwielbia uchodzić za eksperta w sprawach, które bezpośrednio go nie dotyczą. Niedawno w emocjonalnym przemówieniu przestrzegał nie tyle przed smogiem, co przed szatanem...

Przypomnijmy: Terlikowski: "To nie smogu, ale szatana należy się bać!"

Teraz 42-latek pozazdrościł Jarosławowi Kretowi i Tomkowi Zubelewiczowi... bycia pogodynkiem.  Dziennikarz na YouTube opowiedział o pogodzie. Nie skupił się jednak na konkretach, a udzieleniu rad:

W Polsce nie ma brzydkiej pogody. Brzydka pogoda nie istnieje. Jeśli pada to znaczy, że ma padać. Brakuje nam odpowiedniego ubioru. Jak pada to trzeba założyć kaptur, jak jest gorąco to trzeba założyć czarny strój jak Beduini. Na pielgrzymkach najlepiej ubranymi ludźmi są księża. Czarna sutanna broni przed potem i poparzeniami.

Udany debiut Tomasza w roli pogodynka? Może powinien zajmować się już tylko tym?

Zobacz też: Terlikowski: "Uprawiając seks, ratujemy Europę przed INWAZJĄ ISLAMSKĄ!"

 

 

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (148)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 149
gość 05.05.2017 12:30
Pozdrawiam moja mamusie Ewusie
gość 05.05.2017 12:30
"Jak pada, to znaczy, że ma padać"? Czyli rozumiem, że jakby Terlikowski dostał raka, to nie poszedłby na leczenie, bo "tak widocznie ma być"?
gość 05.05.2017 12:32
Po co o nim piszecie??? Ten debil powinien zniknac z mediow na dobre!!!!!
gość 05.05.2017 12:32
boję się otworzyć lodówkę....
gość 05.05.2017 12:32
Chyba chce ocieplić wizerunek ale się nie uda.
gość 05.05.2017 12:34
nie piszczie o nim!!!to idiota
Romantyk 1980 05.05.2017 12:36
Gdy się urodziłem, to od razu trafiłem do domu dziecka, moi biologiczni rodzice mnie nie chcieli. Potem w wieku 6 lat byłem adoptowany przez moich aktualnych rodziców. Mam 6 lat wyjęte z życia. Wszędzie chodziłem z rodzicami za rękę, nigdy mnie nie spuszczali z oka, jak wychodziłem na dwór, to moi rówieśnicy mnie bili, poniżali, nie chcieli się ze mną bawić, przyjaźnić się itd. Jak poszedłem do podstawówki to byłem poniżany przez 8 lat. Bo za moich czasów było jeszcze 8 klas. Także zawsze stałem sam na korytarzu,cała szkoła się ze mnie nabijała,byłem pośmiewiskiem,wszyscy mnie traktowali ,jak kogoś gorszego,a tylko dlatego,że inaczej myślałem niż większość moich rówieśników,dlatego że byłem spokojny,że nauczyciele mnie lubili i uczniowie byli o to zazdrośni. Oprócz wyśmiewania i poniżania,byłem ciągle popychany,bity,kopany.Nie miałem kolegów,koleżanek,nikt nie chciał ze mną rozmawiać.Jak kolega z klasy wybił na korytarzu szybę,to powiedział że ot ja i potem ja cierpiałem.Cała klasa oczywiście poparła jego.A potem się ze mnie wszyscy śmieli. Po ośmiu latach podstawówki poszedłem do szkoły zawodowej i tak zaczęło się najgorsze piekło ,które odbiło się bardzo mocno na mojej psychice i na moim teraz już dorosłym życiu.
gość 05.05.2017 12:36
O, rany.....
Romantyk 1980 05.05.2017 12:36
W zawodówce byłem bity,kopany,poniżany,wyśmiewany,wytykany palcami,na korytarzu nawet nie stałem sam,tylko uciekałem,bo nie dawali mi spokoju,musiałem chować się gdzieś po kątach,tam gdzie nikogo nie było(najczęściej w ubikacji) i czekałem aż do dzwonka na lekcję.Cała szkoła się ze mnie śmiała,jeden drugiemu na mnie gadał głupoty.Jak zdarzyło się,że stałem na korytarzu i sobie rozmawiałem z uczniem z innej klasy,to zaraz ktoś ode mnie z klasy podchodził i zaczynał mnie poniżać.Aż w końcu zostawałem sam,a inni się wtedy śmieli i mieli zabawę.Byłem bity na przerwach pięściami po plecach,brzuchu,byłem kopany,wyzywany itd.To trwało przez 3 lata(non-stop,dzień w dzień).Nawet na lekcjach ,przy nauczycielce uczniowie,którzy siedzieli za mną bili mnie pięściami po plecach,rzucali mnie papierkami itd.A nauczycielka tylko spojrzała,powiedziała żeby się uspokoili i to wszystko.Byłem wyzywany od :brudasów,murzynów(mam ciemną karnację,jestem polakiem),mówili na mnie pedał,c***a,dziewczyny mówiły że jestem brzydki,mówiły "masz obrzydliwego ryja" itd.Ja już bałem się nawet do szkoły chodzić.Osiem godzin w szkole było dla mnie wiecznością.Wchodziłem do szkoły i zaraz modliłem się żeby już się lekcje skończyły.W zawodówce zacząłem się jąkać,wpadłem w kompleksy,zacząłem się sam poniżać,zacząłem źle o sobie myśleć
Romantyk 1980 05.05.2017 12:37
Siedzę w domu sam,unikam ludzi,nie wychodzę z domu w ogóle,tylko jak muszę iść do sklepu,czy do pracy w weekendy.Z nikim nie rozmawiam,nikt mnie nie lubi,wszyscy uważają mnie za dziwaka.Nie potrafię rozmawiać z nikim ,a szczególnie z dziewczynami,od razu się mocno jąkam,nie umiem wydobyć z siebie głosu.Mam myśli samobójcze,kilka prób za sobą(tabletki i alkohol). Nienawidzę samego siebie,nienawidzę swojego wyglądu,nienawidzę swojego ciała,nienawidzę wszystkiego co jest ze mną związane.Nienawidzę patrzeć na swoją twarz w lustrze.Sam siebie poniżam,nawet przy ludziach. Mieszkam sam,nie mam nikogo.Mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi,nie umiem z nikim rozmawiać,mam problemy seksualne,dziewczyny mnie zostawiały,wyśmiewały,mówiły że mam małego i teraz jestem wrakiem człowieka.Nie nadaję się kompletnie do niczego.Życia seksualnego nie mam w ogóle,a jak się trafi jakaś dziewczyna,to z nerwów mi nie staje.Czyli czuję,że staję się impotentem.Ale to wszystko z nerwów,przez moją psychikę całkowicie zrąbaną.Ja już nie mam w ogóle żadnej psychiki.Zostałem bardzo skrzywdzony przez życie,przez ludzi,przez rówieśników,jak byłem jeszcze dzieckiem,a potem nastolatkiem i to się odbiło na moim teraźniejszym życiu.
Romantyk 1980 05.05.2017 12:37
Mój tata od małego,jak tylko pamiętam,ciągle mi mówił że jestem zły,niedobry,niegrzeczny,wszystko co się złego działo,to mówił że to przeze mnie i tak jest do tej pory.Ojciec czasem do mnie przyjeżdża na kilka minut i od razu "a to źle,a tamto źle,a nie posprzątane" itd.Jak tata miał zawał,to powiedział że to przeze mnie,bo go zdenerwowałem,jak moja mama zachorowała na raka płuc i trafiła do szpitala,to tata powiedział że to moja wina.Wszystko co robię,to w/g taty jest źle.I przyjeżdża tylko po to żeby na mnie nakrzyczeć.Albo dzwoni i przez telefon krzyczy.Jest chorobliwie nadopiekuńczy.Jak adoptował mnie w wieku 6 lat,z domu dziecka,to zawsze chodziłem z nim za rękę,odprowadzał mnie do szkoły,jak miałem 12 lat,wszyscy się ze mnie śmieli,jak tata nie mógł ,to mama,a jak mama nie mogła,to prosili sąsiadów,żeby się mną zaopiekowali.Nawet teraz ,jak mam prawie 28 lat ,jak chcę się napić piwa,to muszę tak żeby czasem tata się nie dowiedział.4 lata temu jak mieszkałem z rodzicami i chciałem pójść sobie na dyskotekę,to "NIE i koniec". I nie było gadania(A miałem wtedy prawie 24 lata.Mój tata mi mówi,żebym sobie znalazł dziewczynę,taką,która "będzie w stanie się mną zaopiekować"....
abp Życiński 05.05.2017 12:38
Ludzie! Znajdźcie mu wreszcie jakiegoś porządnego chłopaka z dużym umba-umba, żeby się wziął za niego po Życińsku i tak mu z tyłu Paetzował, żeby się wreszcie chłop, spełniony, uspokoił. Inaczej będzie coraz bardziej dokazywać i machać tymi swoimi bardzo miękkimi nadgarstkami i piać na lewo i prawo, jak to zwykle robi nieheteroseksualny, gdy jest w rui i szuka chłopaka żeby mu dobrze zrobił. Znajdźcie mu może jakiegoś murzyna, oni mają duże umba-umba, niech mu tam poJarkuje w tyły jak trzeba, do samego oporu, to się chłopak uspokoi. Tylko niech uważa i nie przesadzi, bo będzie musiał potem leżeć na brzuchu dwa tygodnie, jak swego czasu Jarek w Klarysewie, gdy tam mu na tyłach "przyjaciel" przedokazywał i coś tam mu w lato 2007 roku trzasnęło i trzeba było pilnie wołać dobrego chirurga. On aż pieje, śpiewa, woła pełen rozpaczy o chłopaka. Może być nawet jakiś młody, sprawny, jurny ksiąc, wśród książąt w sutannach i habitach jest bardzo wielu Eltondżonów i Dżordżmajkeli, są nawet Frediiaki i Rickimartiny. Niech wybierze sobie najsilniejszego, a potem niech gdzieś na zakrystii zrobią to co trzeba, to się Terlik wreszcie uspokoi.
ejg 05.05.2017 12:38
Pozdrawiam wszystkim znudzonych i smutnych wysiadujących na pudelku. Łączmy się ofiary losy!
gość 05.05.2017 12:39
Na słońce najlepsza czarna sutanna. I wszystko jasne.
gość 05.05.2017 12:39
lepiej przypomnijcie matoła komoruska jak w japonskim parlamencie po krzeslach skakał
gość 05.05.2017 12:39
Nie obrzydzajcie mi dnia tym leszczem
gość 05.05.2017 12:40
Żenujący typ
gość 05.05.2017 12:40
Super! ludzie, nie narzekajmy, ruszmy się mimo deszczu! :)
KOKO 05.05.2017 12:40
W sukienkach "rzadko "sie coś odparza bo nie ociera :)
gość 05.05.2017 12:42
Oblesny idiota
miłośnik słońca 05.05.2017 12:44
"Sutanna najlepiej chroni przed deszczem, potem i poparzeniami". Zatem, drodzy Polacy: jeśli zacznie padać zamiast kurtki wkładaj sutannę, a jak będzie +40 st. C to zamiast się rozebrać - załóż sutannę. A już niedługo sutanna jako narodowy strój obowiązkowy zostanie wpisana do #NowaKonstytucja.
gość 05.05.2017 12:45
Facet wymaga pomocy psychiatry i ostrej farmakologii. Bardzo smutny obraz. Przykro patrzeć jak się kompromituje wraz z małżonką. Ludzie im latami spokoju nie dadzą 🙈
gość 05.05.2017 12:47
OMG! boze patrzysz i nie grzmisz. ten pan na ambonę albo lepiej do klasztoru- odseparować go od ludzi.
gość 05.05.2017 12:47
A prawilniaki w lanosach nie bronią swojego idola? Jak tam wsiarze? Było już płacone za hejterkę czy jeszcze czekacie na wypłaty? Będzie na nowe kołpaki do lanosa i na dresy z polskO walczoncO! Tępaki.
gość 05.05.2017 12:48
Taaa... Na upał ciemny strój - widać, że na lekcję fizyki nie uczęszczał, tłumok jeden.
gość 05.05.2017 12:51
abp Życiński: Ludzie! Znajdźcie mu wreszcie jakiegoś porządnego chłopaka z dużym umba-umba, żeby się wziął za niego po Życińsku i tak mu z tyłu Paetzował, żeby się wreszcie chłop, spełniony, uspokoił. Inaczej będzie coraz bardziej dokazywać i machać tymi swoimi bardzo miękkimi nadgarstkami i piać na lewo i prawo, jak to zwykle robi nieheteroseksualny, gdy jest w rui i szuka chłopaka żeby mu dobrze zrobił. Znajdźcie mu może jakiegoś murzyna, oni mają duże umba-umba, niech mu tam poJarkuje w tyły jak trzeba, do samego oporu, to się chłopak uspokoi. Tylko niech uważa i nie przesadzi, bo będzie musiał potem leżeć na brzuchu dwa tygodnie, jak swego czasu Jarek w Klarysewie, gdy tam mu na tyłach "przyjaciel" przedokazywał i coś tam mu w lato 2007 roku trzasnęło i trzeba było pilnie wołać dobrego chirurga. On aż pieje, śpiewa, woła pełen rozpaczy o chłopaka. Może być nawet jakiś młody, sprawny, jurny ksiąc, wśród książąt w sutannach i habitach jest bardzo wielu Eltondżonów i Dżordżmajkeli, są nawet Frediiaki i Rickimartiny. Niech wybierze sobie najsilniejszego, a potem niech gdzieś na zakrystii zrobią to co trzeba, to się Terlik wreszcie uspokoi.
znajdź sobie sama szmato,nam nikt nie szukał popaprana nieudacznico,tylko beczec i narzekać tumanie umiesz?
gość 05.05.2017 12:53
Romantyk 1980: Mój tata od małego,jak tylko pamiętam,ciągle mi mówił że jestem zły,niedobry,niegrzeczny,wszystko co się złego działo,to mówił że to przeze mnie i tak jest do tej pory.Ojciec czasem do mnie przyjeżdża na kilka minut i od razu "a to źle,a tamto źle,a nie posprzątane" itd.Jak tata miał zawał,to powiedział że to przeze mnie,bo go zdenerwowałem,jak moja mama zachorowała na raka płuc i trafiła do szpitala,to tata powiedział że to moja wina.Wszystko co robię,to w/g taty jest źle.I przyjeżdża tylko po to żeby na mnie nakrzyczeć.Albo dzwoni i przez telefon krzyczy.Jest chorobliwie nadopiekuńczy.Jak adoptował mnie w wieku 6 lat,z domu dziecka,to zawsze chodziłem z nim za rękę,odprowadzał mnie do szkoły,jak miałem 12 lat,wszyscy się ze mnie śmieli,jak tata nie mógł ,to mama,a jak mama nie mogła,to prosili sąsiadów,żeby się mną zaopiekowali.Nawet teraz ,jak mam prawie 28 lat ,jak chcę się napić piwa,to muszę tak żeby czasem tata się nie dowiedział.4 lata temu jak mieszkałem z rodzicami i chciałem pójść sobie na dyskotekę,to "NIE i koniec". I nie było gadania(A miałem wtedy prawie 24 lata.Mój tata mi mówi,żebym sobie znalazł dziewczynę,taką,która "będzie w stanie się mną zaopiekować"....
Romantyk ile razy to będziesz pisał?Rzygam na te opowiastki idź ku rwa do psychiatry debilu!
gość 05.05.2017 12:54
miłośnik słońca: "Sutanna najlepiej chroni przed deszczem, potem i poparzeniami". Zatem, drodzy Polacy: jeśli zacznie padać zamiast kurtki wkładaj sutannę, a jak będzie +40 st. C to zamiast się rozebrać - załóż sutannę. A już niedługo sutanna jako narodowy strój obowiązkowy zostanie wpisana do #NowaKonstytucja.
predzej przy imigrantach lewicowy pajacu:)
gość 05.05.2017 12:54
Nie cierpie tego nawiedzonego kretyna
gość 05.05.2017 12:55
gość: Taaa... Na upał ciemny strój - widać, że na lekcję fizyki nie uczęszczał, tłumok jeden.
zakryc cialo jkak najbardziej ale odpowiednimi tkaninami w jasnych kolorach
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 149
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji