Mołek o śmierci Żulawskiego: "Dowiedziałam się w taksówce. Śmierć została wyrugowana z życia społecznego"

Śmierć Andrzeja Żuławskiego zaskoczyła fanów polskiego kina. Choć dzień wcześniej jego syn, Xawery, poinformował w sieci, że jego ojciec jest w bardzo złym stanie, nikt nie spodziewał się, że reżyser odejdzie tak szybko. Ta wiadomość była przyczyną refleksji Magdy Mołek:

Nie mieliśmy okazji się spotkać, nie mam prywatnych wspomnień. Dowiedziałam się o tym w taksówce. To są takie chwile, kiedy życie się zatrzymuje. Znowu ubyło jednego z nas. To pokazuje naszą kruchość. Żyjemy w czasach, gdzie śmierć została wyrugowana z życia społecznego. Moi dziadkowie pochodzą ze wsi, tam 3 dni trwał czas pożegnania, ciało było w domu. Starość jest niemodna, nieważna, biedna.

Źródło: Agencja TVN/x-news

 

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (87)

Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 61-88 z 88
gość 19.02.2016 17:54
gość: Boże ale pierdoli
gość: Mogłeś wezwać Boga w jakiejś subtelniejszej formie.
Tak ....ale to nie jest temat o pani Mołek????
gość 19.02.2016 17:57
gość: Boże ale pierdoli
gość: Mogłeś wezwać Boga w jakiejś subtelniejszej formie.
gość: Tak ....ale to nie jest temat o pani Mołek????
Brrrrrr
gość 19.02.2016 17:58
gość: Widać, że jest ze wsi. Nie dziwi mnie, że większe metropolie, do których ściągają tego typu mołki, to takie wiochy do potęgi n-tej. To właśnie takie indywidua najgłośniej narzekają na wieś, śmieją się ze wsi, a w praktyce 90% ich zachowania to taka właśnie wieś. Jeżdżą na wieś, kochają być "z dala od zgiełku miejskiego", ale jednocześnie nienawidzą wieśniaka w sobie. Na samej wsi zresztą też panują/ panowały dzikie obyczaje- nikt mi nie powie, że trzymanie trupa w domu jest czymś normalnym. Cieszę się, że pochodzę i mieszkam w średniej wielkości mieście, w takich miejscach jest najnormalniej.
Wieśniaka to chyba ty masz w sobie - nie ważne żeś z miasta
Ewka 19.02.2016 18:04
Pani Magdo, to co Pani powiedziała jest budujące. Dzięki, że chciała się Pani podzielić z nami tym spostrzeżeniem, jakże prawdziwym i smutnym.
gość 19.02.2016 18:05
jednego zboka mniej
gość 19.02.2016 18:08
ża ltakiego kogoś
gość 19.02.2016 18:19
Nie znali się, ale jego śmierć aż tak ją dotknęła? Ale jakoś nie wspomina, że była wielką fanką jego twórczości... Czy to może bardziej śmierć tzw "ryja" posłużyła innemu "ryjowi" do podbicia swojej klikalności na fejsie czy gdzie to tam bazgrze te brednie bez ładu i składu
gość 19.02.2016 18:51
Polecam udać się do dpsu na wolontariat. Poszłam do Domu pomocy społecznej do pracy w wieku 20 lat. Nigdy śmierć mnie nie przerażała, a teraz jest dla mnie normą. I wiem, ze czasem lepiej umrzeć, niż się męczyć.
gość 19.02.2016 18:56
bok zębów zrobiony, odbija się od reszty!!!
gość 19.02.2016 19:05
Pieknie napisane. Zgadzam się ze wszystkim.
gość 19.02.2016 19:05
A mnie doprowadza do szału ciągłe używanie słowa "odszedł" zamiast "umarł". Dziennikarze boją się śmierci i zawsze informują że ktoś odszedł...Gdzie, dokąd?
gość 19.02.2016 19:16
kiki: To nawet lekarze zaglądają na pudla a myślałem ze większość sadzac po komentarzach to gimbaza i mniejszość czyli ja to ci ,którzy wchodzą zeby pośmiać sie z komentarzy gimbazy a tu proszę pani doktor sie wypowiedziała wow.
haha - ja tez sie czesto zastanawiam jacy tu ludzie zagladaja. Ja mam prawie 40 lat, ogladam pudla codziennie, i nawet komentuje; czasem trzeba umiec sie zdystansowac do rzeczy
gość 19.02.2016 19:45
Wow, nie musi sie przyznawac ze pochodz ze wsi bo to widac i slychac. Glupia, napieta cwaniara bez wyczucia.
gość 19.02.2016 19:45
Trzymanie zwlok w domu to zagrozenie biologiczne dla mieszkancow czy osob ktore beda mialy z nimi stycznosc. Ciemnota i zabobon!
viki 19.02.2016 20:32
Madzia Piękna i bardzo mądra dziewczyna, mama, kobieta-Bravo!!! Jedyna taka w TVN i nie tylko...
gość 19.02.2016 20:57
teraz też ciało 3 dni jest w domu,żaden to przeżytek,ale magdo wiadomość od gazety wyborczej?no co ty ,tak byłaś lubiana...
gość 19.02.2016 21:47
a teraz 99% pudelkowiczów zastanawia się , co znaczy wyrugowana...
gość 19.02.2016 22:16
Ma racje
gość 19.02.2016 23:12
Pani Magdo jestem już starszą osobą i dziękuję pani za tak delikatną wypowiedź. Mam dzieci wykształcone, wnuczkę ale One zawsze w biegu, nie maja czasu, nie wiem czy się zastanawiają , że ja już jestem staruszką chociaż bardzo aktywną.
gość 19.02.2016 23:59
gość: czemu nie piszecie nic o Wałęsie?
mam dosyć : Wałęśy, Smoleńska, 500+, śmieci w rowach, chamstwa, szefa , mojej wypłaty, wstrętnej pogody
gość 20.02.2016 00:46
Widać, że Mołek jest ze wsi.
gość 20.02.2016 14:12
gość: Widać, że jest ze wsi. Nie dziwi mnie, że większe metropolie, do których ściągają tego typu mołki, to takie wiochy do potęgi n-tej. To właśnie takie indywidua najgłośniej narzekają na wieś, śmieją się ze wsi, a w praktyce 90% ich zachowania to taka właśnie wieś. Jeżdżą na wieś, kochają być "z dala od zgiełku miejskiego", ale jednocześnie nienawidzą wieśniaka w sobie. Na samej wsi zresztą też panują/ panowały dzikie obyczaje- nikt mi nie powie, że trzymanie trupa w domu jest czymś normalnym. Cieszę się, że pochodzę i mieszkam w średniej wielkości mieście, w takich miejscach jest najnormalniej.
Bardzo głupi komentarz. Ja mieszkam na wsi. Mój ojciec umarł 20 lat temu nagle na zawał serca w wieku 56 lat. Umarł przy mnie. reanimowałam go przez kilkanaście minut do przyjazdu karetki pogotowia. Potem przez dwa dni jego zwłoki w trumnie leżały w naszym domu. Mieliśmy okazję się z nim pożegnać. Teraz jest inaczej, bo zmarłego od razu zabiera zakład pogrzebowy. Nie widzę nic niestosownego w tym, że zmarły jest w domu. To normalne. Człowiek żyje, a potem umiera. Co złego jest w tym, że jego zwłoki są w jego własnym domu ? Teraz ludzie nie chcą patrzeć na śmierć i dlatego pozbywają się chorych z domu, skazując ich na samotną śmierć gdzieś za parawanem w szpitalu. Na pewno umieranie nie należy do przyjemnych widoków. Ale jeśli kogoś kochamy to musimy ten widok znieść. Nas też to kiedyś czeka. Najwyraźniej masz jakiś problem ze sobą.
gość 20.02.2016 14:22
Idiotka.
gość 20.02.2016 14:43
Jestem ciekawa dlaczego pudel w swoich niusach nie podał wiadomości o śmierci aktora Jerzego Grałka-znany aktor- i p.Xymeny Zaniewskiej,a podają wiadomości o dupie robaczewskiej czy debilki kardaszjanki.
gość 20.02.2016 14:46
gość: Widać, że Mołek jest ze wsi.
A twoi przodkowie to niby skąd pochodzą.A co w tym złego że ktoś jest ze wsi,chociaż nie jest tak zepsuty jak ci rozwydrzeni ludzie i mlodzież z miasta.Też mi nobilitacja pochodzić z miasta.
gość 20.02.2016 14:53
gość: Widać, że jest ze wsi. Nie dziwi mnie, że większe metropolie, do których ściągają tego typu mołki, to takie wiochy do potęgi n-tej. To właśnie takie indywidua najgłośniej narzekają na wieś, śmieją się ze wsi, a w praktyce 90% ich zachowania to taka właśnie wieś. Jeżdżą na wieś, kochają być "z dala od zgiełku miejskiego", ale jednocześnie nienawidzą wieśniaka w sobie. Na samej wsi zresztą też panują/ panowały dzikie obyczaje- nikt mi nie powie, że trzymanie trupa w domu jest czymś normalnym. Cieszę się, że pochodzę i mieszkam w średniej wielkości mieście, w takich miejscach jest najnormalniej.
gość: Bardzo głupi komentarz. Ja mieszkam na wsi. Mój ojciec umarł 20 lat temu nagle na zawał serca w wieku 56 lat. Umarł przy mnie. reanimowałam go przez kilkanaście minut do przyjazdu karetki pogotowia. Potem przez dwa dni jego zwłoki w trumnie leżały w naszym domu. Mieliśmy okazję się z nim pożegnać. Teraz jest inaczej, bo zmarłego od razu zabiera zakład pogrzebowy. Nie widzę nic niestosownego w tym, że zmarły jest w domu. To normalne. Człowiek żyje, a potem umiera. Co złego jest w tym, że jego zwłoki są w jego własnym domu ? Teraz ludzie nie chcą patrzeć na śmierć i dlatego pozbywają się chorych z domu, skazując ich na samotną śmierć gdzieś za parawanem w szpitalu. Na pewno umieranie nie należy do przyjemnych widoków. Ale jeśli kogoś kochamy to musimy ten widok znieść. Nas też to kiedyś czeka. Najwyraźniej masz jakiś problem ze sobą.
No jak ktoś jest prostakiem to nieważne skąd pochodzi.Ja jako mała dziewczynka będąc na wsi u rodziny na wakacjach też uczestniczyłam w takim pożegnaniu sąsiada mojej rodziny który zmarł i to było całkiem naturalne,uczyło nas jak mamy żegnać naszych bliskich.A obecnie ludzie boją się nawet wypowiadać słowa że ktoś umarł,jak miałam operację to mój lekarz pocieszał mojego męża słowami: niech się pan nie boi -żona nie zejdzie-,a mój biedny mąż zastanawiał się gdzie to niby ja miałam zejść.
gość 20.02.2016 16:40
gość: Widać, że jest ze wsi. Nie dziwi mnie, że większe metropolie, do których ściągają tego typu mołki, to takie wiochy do potęgi n-tej. To właśnie takie indywidua najgłośniej narzekają na wieś, śmieją się ze wsi, a w praktyce 90% ich zachowania to taka właśnie wieś. Jeżdżą na wieś, kochają być "z dala od zgiełku miejskiego", ale jednocześnie nienawidzą wieśniaka w sobie. Na samej wsi zresztą też panują/ panowały dzikie obyczaje- nikt mi nie powie, że trzymanie trupa w domu jest czymś normalnym. Cieszę się, że pochodzę i mieszkam w średniej wielkości mieście, w takich miejscach jest najnormalniej.
Ciezkie slowa o zwyklych pozegnaniach. Wszystko sie zmienia. Moj pradziadek zmarl w latach 70- tych. Zegnalismy go w domu. Babcia I Dziadek PO smierci - w kaplicy. To byly juz lata 90-te. Duze miasto, bardzo katolickie. Kazdy powinien robic co uwaza za stosowne. Duzo wypowiedzi Warszawiakow ktorzy sa bardziej ze stolicy niz Tacy co tam od pokolen mieszkaja, sa bardzo pro "ta wiocha zabita dechami" - bardzo koltunskie. Dzieci powinny wiedziec ze smierc to proces naturalny, a pogrzeb to pozegnanie. A sposoby pozegnania sa tak rozne od siebie na calym swiecie... jak kultury...
gość 27.02.2016 22:19
To prawda ale zostaja w pamieci .
Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 61-88 z 88
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji