Kłopotliwe pytania świąteczne: "Kiedy doczekam się wnusiów? Kiedy się w końcu ustatkujesz?" Jak wyjść z twarzą?

Oprócz tego, że święta Bożego Narodzenia są idealną okazją do odwiedzenia najbliższych i spędzenia kilku dni w rodzinnym gronie, to mogą również przerodzić w się w czas wielu kłopotliwych sytuacji. Pytania w stylu: kiedy dziecko, kiedy się ustatkujesz, o zarobki, albo naleganie na zjedzenie kolejnej dokładki pierogów, mogą skutecznie popsuć święta.
Okazuje się jednak, że można tych niezręcznych sytuacji unikać. W tej kwestii postanowił wypowiedzieć się Adam Jarczyński - ekspert z Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety, który radzi, jak w kulturalny sposób wybrnąć z kłopotliwych pytań, a tym samym uniknąć świątecznej traumy.

Zobaczcie.

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (47)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 48
gość 25.12.2018 15:02
Nos w barszcz i niech ciekawe jajca zapchają się pierogami
gość 25.12.2018 15:11
Pytają o wnuka bo budzę się zamiast korzystać z życia i jehac gdzieś i się bawić.pajace.jak powiedziałam że mąż miał wasektomie czyli dzieci nie będzie to upadli z krzesła hahahaha mina beCenna
gość 25.12.2018 15:11
Kiedy ślub? Ślubu nie będzie.Nowocześni jesteśmy
gość 25.12.2018 15:22
ja na takie pytanie odpowiadam po prostu ''nie interesuj sie''
gość 25.12.2018 15:24
gość: ja na takie pytanie odpowiadam po prostu ''nie interesuj sie''
Jak ktoś się wśród prostactwa wychował, to faktycznie żaden problem być burakiem. Nie wszystkim jednak takich odpowiedzi udzielić wypada.
Kika 25.12.2018 15:25
Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
Ex pert 25.12.2018 15:26
Do d ten expert Ja mam lepsze opcje: Kiedy się ustatkujesz? Nie wiem teraz to wszystko takie drogie Kiedy się ozenisz? Jestem gey/les... To kiedy doczekamy sie nie wnuków? Cholera wie teraz proces adopcji jest b długi.. I zapada cisza.. I wreszcie możemy w spokoju zjeść grzybowa rybę na co kto ma na stole...
gość 25.12.2018 15:26
Na durme pytanie -dac durna odpowiedz...ludzie to kultury nie maja stad zadaja idiotyczne zagwozdki..😃
gość 25.12.2018 15:31
gość: ja na takie pytanie odpowiadam po prostu ''nie interesuj sie''
gość: Jak ktoś się wśród prostactwa wychował, to faktycznie żaden problem być burakiem. Nie wszystkim jednak takich odpowiedzi udzielić wypada.
a zadawanie takich pytan to juz wypada tak? moge byc burakiem zatem
gość 25.12.2018 15:34
Ja bedac nastolatka i pozniej mloda kobieta, zawsze udawalam przyglucha. Jak prosilam jakas ciotke z uprzejmym usmiech po raz 3 o powtorzenia pytania, to sie odczepiali.
gość 25.12.2018 15:42
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
Paweł D 25.12.2018 15:44
Najlepszą odpowiedź to " a chuuuj ci do tego!" Ewentualnie " odpierddol się , zajmij się qrwa sobą!"
gość 25.12.2018 15:45
gość: ja na takie pytanie odpowiadam po prostu ''nie interesuj sie''
gość: Jak ktoś się wśród prostactwa wychował, to faktycznie żaden problem być burakiem. Nie wszystkim jednak takich odpowiedzi udzielić wypada.
Więc rozumiem pytanie "Wujku, jak tam w małżeństwie, wciąż uprawiacie seks?" czy "Ciociu, miałaś już menopauzę?" są także standardowymi pytaniami, na które pytany musi kulturalnie odpowiedzieć, bo inaczej będzie chamem?
Marta 25.12.2018 15:47
Po prostu siedzimy sobie z mezm we dwojke. I mamy spokoj.
gość 25.12.2018 16:01
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
gość: Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
Ślub nie dla plebsu. Kiedyś śluby były zawierane przez osoby o odpowiednim statucie społecznym. Pańszczyźniani chłopi nawet nie wiedzieli co to takiego. Łączyli się w pary i to wszystko. Dopiero w późniejszych czasach zaczęto ich uświadamiać co znaczy rodzina, ale jak widać tradycja plebejska wciąż ma się dobrze-czyli po co nam ślub, i.t.d.
gość 25.12.2018 16:15
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
gość: Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
gość: Ślub nie dla plebsu. Kiedyś śluby były zawierane przez osoby o odpowiednim statucie społecznym. Pańszczyźniani chłopi nawet nie wiedzieli co to takiego. Łączyli się w pary i to wszystko. Dopiero w późniejszych czasach zaczęto ich uświadamiać co znaczy rodzina, ale jak widać tradycja plebejska wciąż ma się dobrze-czyli po co nam ślub, i.t.d.
Interesująca myśl - osoby, które łączyły się w pary ze szczerej chęci bycia razem (ten paskudny plebs jak wolisz) musiały zostać pouczone czym jest WARTOŚĆ RODZINY przez osoby, których śluby były czysto biznesowymi posunięciami (czyli jak wolisz, ci o wyższym "statucie" :P ). Może mniej brandzlowania się swoim "statutem" a więcej myślenia? Bo bardzo chciałaś dowalić, ale kiepsko Ci wyszło.
xz 25.12.2018 16:18
jestem z mężem 3 lata po ślubie i od brata oraz babci zdąrzyłam usłyszeć: zrób sobie dziecko i powiekszenia rodziny... jakby nie rozumieli że po prostu ktos nie chce dziecka lub nie chce go akurat teraz... to takie przykre wtracanie sie komus pod pierzyne ile razy kto co robi i jak to robi ze nie wychodzi
gość 25.12.2018 16:22
Coming out miałem w te święta.... Aż wódki za dużo poszło... 😁😁😁
gość 25.12.2018 16:42
w rodzinie nie ma klopotliwych pytan sa spraawy ktore trzeba rozwiazac
gość 25.12.2018 16:48
Za późno te rady wigilia była wczoraj 🤪🤣
gość 25.12.2018 17:20
To co ludzie powiedzą mam w doopie, jednak do tego musiałam czekać aż do teraz! Jestem stara i żałuję, że za moich czasów musiałam podporządkować się rodzinie. Dziś, mam nadzieje że chociaż parę lat dożyje jak chciałam. Rada dla młodych: uciekajcie z domu jak szybko się da. Dowód osobisty i z domu! Inaczej skończycie jak ja. Lepiej biednie ale po swojemu!
gość 25.12.2018 17:28
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
gość: Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
gość: Ślub nie dla plebsu. Kiedyś śluby były zawierane przez osoby o odpowiednim statucie społecznym. Pańszczyźniani chłopi nawet nie wiedzieli co to takiego. Łączyli się w pary i to wszystko. Dopiero w późniejszych czasach zaczęto ich uświadamiać co znaczy rodzina, ale jak widać tradycja plebejska wciąż ma się dobrze-czyli po co nam ślub, i.t.d.
gość: Interesująca myśl - osoby, które łączyły się w pary ze szczerej chęci bycia razem (ten paskudny plebs jak wolisz) musiały zostać pouczone czym jest WARTOŚĆ RODZINY przez osoby, których śluby były czysto biznesowymi posunięciami (czyli jak wolisz, ci o wyższym "statucie" :P ). Może mniej brandzlowania się swoim "statutem" a więcej myślenia? Bo bardzo chciałaś dowalić, ale kiepsko Ci wyszło.
No,no-uderzenie w wysoki ton jest chętnie przyklaskiwane przez osoby którym chciałeś się przypodobać wpisem, to takie ludzkie z twojej strony. Pośrednio przyznałeś mi rację, tylko chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy.
gość 25.12.2018 17:32
Nie jestem nowoczesna, od 10 lat ten sam mąż, dwójka kochanych dzieci; teściowa nie pytała kiedy wnuki, ale widać było, że czeka na „dziedziców”. Normalna sprawa.
gość 25.12.2018 17:44
No dokładnie tak . Kiedyś w towarzystwie wyraziłam swoja opinię nt. prowadzenia panny młodej do ołtarza przez ojca i "oddawanie " jej panu młodemu jako przeżytek , bo dla mnie to ..."jeden pan oddaje niewolnicę drugiemu panu" - bo dla mnie w tym układzie to kobieta jest ta niewolnicą, którą trzeba zaprowadzić do pana żeby po drodze do ołtarza nie uciekła, a nowy pan w takich układach może z niewolnicą robić co chce, to o mało mnie towarzystwo nie zlinczowało, a ja nadal tak uważam i gdybym miała jeszcze raz brać ślub, to do ołtarz tylko z przyszłym mężem jako równoprawni ludzie.
gość 25.12.2018 18:20
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
gość: Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
gość: Ślub nie dla plebsu. Kiedyś śluby były zawierane przez osoby o odpowiednim statucie społecznym. Pańszczyźniani chłopi nawet nie wiedzieli co to takiego. Łączyli się w pary i to wszystko. Dopiero w późniejszych czasach zaczęto ich uświadamiać co znaczy rodzina, ale jak widać tradycja plebejska wciąż ma się dobrze-czyli po co nam ślub, i.t.d.
gość: Interesująca myśl - osoby, które łączyły się w pary ze szczerej chęci bycia razem (ten paskudny plebs jak wolisz) musiały zostać pouczone czym jest WARTOŚĆ RODZINY przez osoby, których śluby były czysto biznesowymi posunięciami (czyli jak wolisz, ci o wyższym "statucie" :P ). Może mniej brandzlowania się swoim "statutem" a więcej myślenia? Bo bardzo chciałaś dowalić, ale kiepsko Ci wyszło.
gość: No,no-uderzenie w wysoki ton jest chętnie przyklaskiwane przez osoby którym chciałeś się przypodobać wpisem, to takie ludzkie z twojej strony. Pośrednio przyznałeś mi rację, tylko chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy.
jaki plebs? 90% Polaków to potomkowie chłopów pańszczyźnianych czyli..białych niewolników. Także tego...
gość 25.12.2018 18:25
To kobieta wybiera faceta. Mojej córce dałam radę za takiego wyjdź za mąż co Cię szanuje, poznaj najpierw jego rodziców i zobacz czy się szanują, bo jeśli nie to i Ciebie mąż nie będzie. Druga rzecz to aspiracje, nie chłop z budowy ale taki to ciekawy świata i ma pomysł na życie.
gość 25.12.2018 18:43
Znam to. Mnie pytają o dziecko a ja nie jestem na nie gotowa. Czy tego nie potrafią zrozumieć?To chyba dobrze, ze nie chce wpadki czy coś i staram się dojrzeć do tego. Być może wcale nie dojrzeje, a życzenia wczorajsze od żony kuzyna mnie powaliły;//
gość 25.12.2018 19:39
Na pytanie o slub , ja zawsze odpowiadam : Tak Ciociu , slub bedzie, jeszcze nie ma wyznaczonej daty, ale bedzie na cmentarzu, pod brzozka, naturalnie cala rodzina zaproszona ... mina bezcenna :D
gość 25.12.2018 20:15
Kika: Ślubu nie będzie- jesteśmy nowocześni Ktoś napisał. To nie nowoczesność .Jesteście nie gotowi na ślub i oczywiście macie takie prawo. ...ale coraz więcej ludzi jest ....nowoczesnych
gość: Ślub to przeżytek - pierwsze ślubu wiązały się ściśle z przechodzeniem kobiety z władzy ojca pod władze męża (jak uważałaś na historii to powinnaś wiedzieć), miały zapewnić też prawną opiekę nad dziećmi, umacniać pozycje społeczną rodów etc. Dziś kobiety są równe wobec prawa, małżeństwa aranżowane to rzadkość. A wielkie wartości ludzie sobie dorobili, ale wtedy trzeba sięgnać do religii - tylko kto w dzisiejszych czasach trzyma się religijnych zasad? Ja mam 27lat, jestem z moim pierwszym i jedynym partnerem od 6lat, bierzemy kredyt na dom - ślub weźmiemy ewentualnie dla pewnych formalności. Za to moi znajomi zdążyli już w tym czasie rozwieść, albo sprawdzają 10 osobę z kolei. Ważne by być gotowym do tworzenia związku, ślub to tylko kwestia poglądów.
gość: Ślub nie dla plebsu. Kiedyś śluby były zawierane przez osoby o odpowiednim statucie społecznym. Pańszczyźniani chłopi nawet nie wiedzieli co to takiego. Łączyli się w pary i to wszystko. Dopiero w późniejszych czasach zaczęto ich uświadamiać co znaczy rodzina, ale jak widać tradycja plebejska wciąż ma się dobrze-czyli po co nam ślub, i.t.d.
gość: Interesująca myśl - osoby, które łączyły się w pary ze szczerej chęci bycia razem (ten paskudny plebs jak wolisz) musiały zostać pouczone czym jest WARTOŚĆ RODZINY przez osoby, których śluby były czysto biznesowymi posunięciami (czyli jak wolisz, ci o wyższym "statucie" :P ). Może mniej brandzlowania się swoim "statutem" a więcej myślenia? Bo bardzo chciałaś dowalić, ale kiepsko Ci wyszło.
gość: No,no-uderzenie w wysoki ton jest chętnie przyklaskiwane przez osoby którym chciałeś się przypodobać wpisem, to takie ludzkie z twojej strony. Pośrednio przyznałeś mi rację, tylko chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy.
gość: jaki plebs? 90% Polaków to potomkowie chłopów pańszczyźnianych czyli..białych niewolników. Także tego...
Na dobrą sprawę 99% (jeśli nie 100%), bo w tym momencie praktycznie każdy z nas ma w swoim drzewie geneaologicznym ludzi z różnych warstw społecznych, od sasa do lasa. I generalnie nie ma to większego znaczenia. Ale jak widać wciąż są ludzie, którzy nie mają własnych osiągnięć, więc próbują przypisać cokolwiek do swojego urodzenia, by poprawić sobie samoocenę. Bo wiadomo - to, że pradziadek był kimś tam to diametralnie zmienia to co myślimy o sobie samym ;)
gość 25.12.2018 20:46
Tak, tak, najlepszym potwierdzeniem jest prowadzenie do oltarza i przekazywanie panny mlodej panu mlodemu przez rodzica oblubienicy. Przyjmowanie nazwiska meza nastepne potwierdzenie wlasnosci.
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 48
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji