Grosicka o porażkach męża: "Nie użalamy się nad sobą"

Zgrupowanie w Arłamowie właśnie dobiegło końca. W poniedziałek polska reprezentacja przeniosła się do Warszawy, by rozegrać ostatni mecz przed wyjazdem na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Dominika Grosicka zapewnia, że bycie żoną piłkarza to ciężka praca: musi za nim jeździć, karmić go i zajmować się domem. W rozmowie z Pudelkiem wyznała, że przez lata nabrała doświadczenia we wspieraniu męża i podnoszenia go na duchu po przegranym spotkaniach. WAG wspomniała, że wcześniej unikała Grosickiego oraz jego negatywnych emocji po powrocie do domu. Zapewnia, że obecnie stara się zawsze motywować napastnika polskiej reprezentacji.

 
Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (153)

Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 151-154 z 154
gość 21.10.2019 07:10
Nie lubię takich nie ambitnych ameb.
Mimi 22.10.2019 00:25
A to jednak jej nogi są na zdjęciu samochodu Wojewódzkiego.
gość 25.10.2019 15:43
Akurat Pani Grosicka ma powód do użalania się nad sobą. Całe życie jest żoną męża, który dobrze zarabia.
gość 25.10.2019 15:44
Nikt Jej niczego nie wylicza, ale jak czytam "nie użalamy się nad sobą" to przyznasz, że brzmi to co najmniej nie na miejscu.
Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 151-154 z 154
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji