Grosicka o porażkach męża: "Nie użalamy się nad sobą"

Zgrupowanie w Arłamowie właśnie dobiegło końca. W poniedziałek polska reprezentacja przeniosła się do Warszawy, by rozegrać ostatni mecz przed wyjazdem na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Dominika Grosicka zapewnia, że bycie żoną piłkarza to ciężka praca: musi za nim jeździć, karmić go i zajmować się domem. W rozmowie z Pudelkiem wyznała, że przez lata nabrała doświadczenia we wspieraniu męża i podnoszenia go na duchu po przegranym spotkaniach. WAG wspomniała, że wcześniej unikała Grosickiego oraz jego negatywnych emocji po powrocie do domu. Zapewnia, że obecnie stara się zawsze motywować napastnika polskiej reprezentacji.

 
Odpowiadasz na komentarz:
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji