Felicjańska o Kotulance: "Zrobiłam tyle, ile mogłam. Nie dotarłam do niej"

Ilona Felicjańska jest jedną z tych celebrytek, na których polski show biznes nie zostawił suchej nitki. Od lat zmaga się z chorobą alkoholową, która w rezultacie doprowadziła do odebrania jej opieki nad dziećmi. Choć celebrytka stara się być dobrą matką, jej nastoletni już synowie na co dzień mieszkają z ojcem - Andrzejem Rybkowskim. Po zatrzymaniu pod zarzutem kierowania pod wpływem alkoholu, modelka próbowała nawet zarobić na swoim nałogu, ogłaszając w tabloidach, że otwiera klinikę uzależnień. W rezultacie Ilona poddała się terapii, o czym opowiadała w Newsweeku, potem rozwiodła się i zbankrutowała. Ponad rok temu, pod wpływem szczęścia, jakie poczuła u boku zdradzającego ją Paula Montany, celebrytka postanowiła… napić się wina. Jak sama stwierdziła, nie piła, tylko spróbowała.

Ostatnio postanowiła wypowiedzieć się w temacie zmarłej przeszło rok temu Agnieszki Kotulanki:

Nie da się pomóc osobie, która nie wyciąga ręki. Nie powinniśmy pomagać nikomu na siłę. Pomaganie jest skuteczne wtedy, gdy osoba jest gotowa, żeby tą pomoc przyjąć - wyznała Ilona i dodała: Zrobiłam tyle, ile mogłam. Nie dotarłam do niej. Widocznie tak miało być.

Myślicie, że jest na tyle kompetentna, aby pomagać osobom uzależnionym?

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (55)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 56
🍷 08.11.2018 10:14
Na zdrowie! 🥂
gość 08.11.2018 10:15
Już rok😪
gość 08.11.2018 10:16
Dałaby sobie spokój z takimi zwierzeniami. Tym bardziej, że nie wiadomo ile w tym prawdy.
gość 08.11.2018 10:17
Trzeba było iść do domu. Pogadać, zaprzyjaźnić się, pobyć trochę z nią. A tak..? Zapiła się z żalu i samotności..
gość 08.11.2018 10:17
dobrze gada,polac jej ;)
gość 08.11.2018 10:18
Wątpię czy się znała z Kotulanką. Ilona lubi robić wokół siebie zamieszanie, byleby gadali.
gość 08.11.2018 10:23
gość: Wątpię czy się znała z Kotulanką. Ilona lubi robić wokół siebie zamieszanie, byleby gadali.
Chlaly razem
Zdzisek 08.11.2018 10:29
Baba nie nadaje się do picia wódki,znam ich psychiczną konstrukcje i wiem,że najlepiej wychodzi im pranie,gotowanie i opieka nad dzieckami bo pić to trza umić.
gość 08.11.2018 10:32
najbardziej dziwna piosenka jaką kiedykolwiek słyszałam oddech cadyka
KACZMAREK 08.11.2018 10:34
Jedna i druga chlają, a potem rzygają. Głupie pipki
gość 08.11.2018 10:36
gość: Wątpię czy się znała z Kotulanką. Ilona lubi robić wokół siebie zamieszanie, byleby gadali.
gość: Chlaly razem
Wątpię. Uzależnienie Kotulanki przebiegało inaczej niż Felicjanskiej. Felicjańska piła skrycie, ukrywała się, okłamywała sama siebie nazywając to piciem okazyjnym, dla relaksu. Pani Kotulanka odwrotnie. Nie miała nic do ukrycia, piła nawet w parku. Nie sądzę by osoby o tak różnych typach uzależnienia i odmiennych charakterach mogły napić się wspólnie. Każda z nich wolała pogrążać się w samotności.
gość 08.11.2018 10:40
Mam wrażenie, że ona notorycznie kłamie!
gość 08.11.2018 10:42
Czy ona naprawdę zawsze musi to robić? Przeszła terapię i od razu stała się ekspertem od uzależnień. Może trochę pokory? Może wglądu w swoje problemy, które nadal ma, skoro znowu sięga po alkohol.
gość 08.11.2018 10:48
Super Babeczka, na poziomie, bardzo mądra, jakoś tak szeroko patrzy na to wszystko, ma fajne przemyślenia.
gość 08.11.2018 10:49
Z alkoholikami jest tak że jeśli nie chcą z tego wyjść to nie wyjda mam ojca alkoholika i znajoma ona z tego wyszla bo chciala bo poszla na terapię od 2 lat nie wypila ani kropli jest aktywna w wieku 35 lat poszla na studia i pnie się w górę..... bo CHCIAŁA. Moj ojciec byla na terapii 3 lata nie pil i wrócił do tego i jak chce to przestaje pić żyje normalnie a nagle bum pewnego dnia chce mu sie zachce pić to wpada w ciąg i tak w kolko jest normalnie raz nie jest i na terapie on isc nie chce choćby nie wiem co. Przymusowe leczenie osób uzależnionych to jest to nad czym rząd powinien popracować aby więcej osób mogło sie leczyć nawet jeśli tego nie chce. W przypadku Kotulanki powinno właśnie tak być przymusowe leczenie tylko żeby do tego doszło to długa droga bo maja przepisy jakie mają....
gość 08.11.2018 10:49
gość: Wątpię czy się znała z Kotulanką. Ilona lubi robić wokół siebie zamieszanie, byleby gadali.
gość: Chlaly razem
gość: Wątpię. Uzależnienie Kotulanki przebiegało inaczej niż Felicjanskiej. Felicjańska piła skrycie, ukrywała się, okłamywała sama siebie nazywając to piciem okazyjnym, dla relaksu. Pani Kotulanka odwrotnie. Nie miała nic do ukrycia, piła nawet w parku. Nie sądzę by osoby o tak różnych typach uzależnienia i odmiennych charakterach mogły napić się wspólnie. Każda z nich wolała pogrążać się w samotności.
nie znaly się, nie sluchaliście, przeciez mówila, ze przez corkę chciala sie skontaktować. jakby sie znaly, to tel do reki i już!
gość 08.11.2018 10:53
Teraz wiem dlaczego dziadek po imprezie mówił że wyglądam jak Kotulanka ... :D
m 08.11.2018 10:54
Zdzisek: Baba nie nadaje się do picia wódki,znam ich psychiczną konstrukcje i wiem,że najlepiej wychodzi im pranie,gotowanie i opieka nad dzieckami bo pić to trza umić.
masz rację, picie przynależy się facetom! Facet pijany to facet rzygający, śmierdzący, pierdzący, bredzący, upocony, brudny, obrzydliwy, cuchnący, zataczający się, nie zasługujący na wsparcie ze strony żony, partnerki, dziewczyny. Bo my jesteśmy damami. My nie nadajemy się do chlania. My pijemy czerwone wino. A takim schlać się nie da. Robimy to dla zdrowia i urody. Nie tak, jak wy - dla zapicia faktu, że jesteście gorsi.
gość 08.11.2018 10:57
Zdzisiek Ty masz rozumowanie jak wiejski XIX w. chłop! A może faktycznie pochodzisz ze wsi?
gość 08.11.2018 11:03
Zdzisiek a zrobię co najlepiej wychodzi? Chyba pisanie głupot, bo narazie mądrego nie napisałeś. Daruj sobie te opinie o piciu kobiet!
gość 08.11.2018 11:04
A Tobie, zamiast zrobię.
gość 08.11.2018 11:15
Zdzisek: Baba nie nadaje się do picia wódki,znam ich psychiczną konstrukcje i wiem,że najlepiej wychodzi im pranie,gotowanie i opieka nad dzieckami bo pić to trza umić.
m: masz rację, picie przynależy się facetom! Facet pijany to facet rzygający, śmierdzący, pierdzący, bredzący, upocony, brudny, obrzydliwy, cuchnący, zataczający się, nie zasługujący na wsparcie ze strony żony, partnerki, dziewczyny. Bo my jesteśmy damami. My nie nadajemy się do chlania. My pijemy czerwone wino. A takim schlać się nie da. Robimy to dla zdrowia i urody. Nie tak, jak wy - dla zapicia faktu, że jesteście gorsi.
Jak się ma w domu taką babę jak ty to wino nie pomaga, nawet w duzych ilościach, jak tu nie pić.
gość 08.11.2018 11:19
Zamilcz.
gość 08.11.2018 11:30
Idę dzisiaj o 14 na 1 spotkanie współuzależnionych.Trzymajcie kciuki.Boję że psychicznie nie dam rady.
gość 08.11.2018 11:57
Zdzichowi, też coś walnęło dekiel!
gość 08.11.2018 12:01
"Idę dzisiaj o 14 na 1 spotkanie współuzależnionych.Trzymajcie kciuki.Boję że psychicznie nie dam rady". Ja też idę. Nie bój się. Będzie super
gość 08.11.2018 12:02
Powinno się promować takie programy jak "ocaleni" i puszczać je nie o północy
gość 08.11.2018 12:03
"Idę dzisiaj o 14 na 1 spotkanie współuzależnionych.Trzymajcie kciuki.Boję że psychicznie nie dam rady" . Jeśli to jest al-anon to tam jest wszystko w wolności. Nie ma się czego bać
gość 08.11.2018 12:05
gość: Z alkoholikami jest tak że jeśli nie chcą z tego wyjść to nie wyjda mam ojca alkoholika i znajoma ona z tego wyszla bo chciala bo poszla na terapię od 2 lat nie wypila ani kropli jest aktywna w wieku 35 lat poszla na studia i pnie się w górę..... bo CHCIAŁA. Moj ojciec byla na terapii 3 lata nie pil i wrócił do tego i jak chce to przestaje pić żyje normalnie a nagle bum pewnego dnia chce mu sie zachce pić to wpada w ciąg i tak w kolko jest normalnie raz nie jest i na terapie on isc nie chce choćby nie wiem co. Przymusowe leczenie osób uzależnionych to jest to nad czym rząd powinien popracować aby więcej osób mogło sie leczyć nawet jeśli tego nie chce. W przypadku Kotulanki powinno właśnie tak być przymusowe leczenie tylko żeby do tego doszło to długa droga bo maja przepisy jakie mają....
Jestem alkoholiczka trzezwa od 7 lat. Nie ma czegos takiego jak przymusowe leczenia osoby uzaleznionej. Jesli osoba nie chce wytrzezwiec, bedzie pic zaraz po wyjsciu z odwyku. Tego trzeba naprawde chciec. Trzeba sie stoczyc na samo dno. A to dno wyglada inaczej dla kazdego alkoholika. Dla jednego to mieszkanie pod mostem, dla innego utrata pracy.
gość 08.11.2018 12:25
gość: Trzeba było iść do domu. Pogadać, zaprzyjaźnić się, pobyć trochę z nią. A tak..? Zapiła się z żalu i samotności..
Jak miała iść do niej? Przecież powiedziała, że do niej nie dotarła. Córka nie dała jej żadnych namiarów.
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 56
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji