Eksperci alarmują: "Matki z pokolenia millenialsów prawie pięć godzin dziennie spędzają w Internecie"

Pokolenie Y, nazywane również millenialsami to osoby urodzone pomiędzy 1980 a 2000 rokiem. Najważniejszą cechą wyróżniająca tę grupę społeczną jest brak chęci posiadania dóbr materialnych. Millenialsi nie czują potrzeby kupna samochodu lub mieszkania, wolą za to zamówić Ubera lub wypożyczyć rower. W każdej dziedzinie życia korzystają z technologii i mediów cyfrowych, a znajomości z bliskimi utrzymują dzięki Facebookowi i innych mediów społecznościowych.

Nowym podejściem do rynku oraz wychowywania dzieci charakteryzują się również matki z pokolenia Y. Dominika Pieczonka-Gierczak w najnowszym wywiadzie opowiedziała , czym cechują się matki z pokolenia millenialsów.

Matki z pokolenia millenialsów prawie pięć godzin dziennie spędzają w Internecie, z czego połowę tego czasu na smartfonach - alarmuje. To kobiety, które praktycznie żyją ze smartfonem w ręku. Poszukują informacji w takich serwisach, jak Facebook, Pinterest, YouTube czy Instagram. Lubią komentować, lubią być zaangażowane w rozwój produktów, które je interesują, lubią się dzielić opiniami z innymi matkami. Pojawiają się portale parentingowe, które krótkimi filmami dają wskazówki, jak zorganizować jakieś zadanie w domu i tutoriale dotyczące rożnych technik zaangażowania.

Jakie celebrytki zaliczylibyście do tego grona?

Źródło: Newseria

 
Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (64)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 65
gość 18.08.2017 12:24
gość: Dziwne, jestem z tego pokolenia i jedyne matki, które znam i które siedzą w internecie, to takie które nie muszą pracować zawodowo. Cała reszta zapierdziela do pracy, potem dom i dzieci. Gdzie w tym wszystkim internet na 5 godzin? Chyba, że jest się którąś z Pań ze zdjęcia, to wtedy oczywiście możesz sobie pozwolić.
a ty gdzie jesteś ???
gość 18.08.2017 13:54
Jesteśmy z mężem z rocznika 88. Mamy mieszkanie, własne rowery, samochody. Na internecie odkad mam dziecko spędzam 5 godzin ale może na miesąc. Nie mam instagrama ani tym podobnych, nie mam smartfona, a jedynie zwykły telefon (z klawiszami). Nie czytam głupich porad z internetu, jak chce się czegoś dowiedzieć to dzwonię do siostry, lub koleżanki. Poza tym nie rozumiem cześci słów z wypowiedzi tej Pani. Tam żyje może mały odsetek młodych osób w dużych miastach, Ci z mniejszych i Ci którym zostało trochę oleju w głowie są nadal normalni i cenią inne wartości niż tylko lajki.
gość 18.08.2017 19:44
Instamamy seximamay możemy ten czas przeznaczycie dla swoich dzieci
gość 18.08.2017 19:45
No i co z tego bo nie rozumiem artykulu. Jak zrobia juz to co maja zrobic kolo dziecka to co komu do tego co i gdzie pozniej czytaja.
gość 18.08.2017 19:48
Pewnie młode i niepracujące. Pracujące zawodowe matki nie mają czasu na takie bzdury.
gość 18.08.2017 19:50
Instamatki, Facematki, internetmatki... Kiedyś były matki polki i wszyscy je kochali
gość 18.08.2017 19:57
gość: Instamamy seximamay możemy ten czas przeznaczycie dla swoich dzieci
Idź, dziecko, do szkoły, bo nie można zrozumieć co napisałaś. Analfabetyzm to powód do wstydu, wiesz?
gość 18.08.2017 19:58
Instamatki sa płytkie, nudne, nijakie. A te celebrytki-rodzicielki sa zenujace
gość 18.08.2017 20:01
Pokolenie pustaków hahas
gość 18.08.2017 20:10
A ile czasu tatusie sa wogole nieobecni z jakiegokolwiek powodu?
gość 18.08.2017 20:12
Pomiędzy rokiem 1980 a 2000, jestem z 2000, mam 17 lat i wiecie jak okropnie czyta mi się o matkach z mojego pokolenia... Poza tym w internecie widzimy tylko niewielki odsetek każdego pokolenia, zazwyczaj ten najsłabszy, nie ocenajmy reszty na podstawie małej grupy
gość 18.08.2017 20:13
Oceniajmy, literówka 😉
gość 18.08.2017 20:18
gość: Jesteśmy z mężem z rocznika 88. Mamy mieszkanie, własne rowery, samochody. Na internecie odkad mam dziecko spędzam 5 godzin ale może na miesąc. Nie mam instagrama ani tym podobnych, nie mam smartfona, a jedynie zwykły telefon (z klawiszami). Nie czytam głupich porad z internetu, jak chce się czegoś dowiedzieć to dzwonię do siostry, lub koleżanki. Poza tym nie rozumiem cześci słów z wypowiedzi tej Pani. Tam żyje może mały odsetek młodych osób w dużych miastach, Ci z mniejszych i Ci którym zostało trochę oleju w głowie są nadal normalni i cenią inne wartości niż tylko lajki.
"Nie czytam głupich porad z internetu" lepsze to niż przeglądać Pudła i komentować artykuły, przecież obcy zawsze Ci źle doradzą... w 5 h/mies. też jakoś nie wierzę
gość 18.08.2017 20:18
"Najważniejszą cechą wyróżniająca tę grupę społeczną jest brak chęci posiadania dóbr materialnych" - yyyy co?? chyba brak perspektyw zeby takie dobra materialne uzyskac. ale to jest pokolenie staruchow ktore pewnie za takie mądrości dostaje grubą kasę a teraz ze mlodzi nie chca niczego. sam mieszkam obecne w zenującej kawalerce gdzie jedyny plus to niski czynsz, mam firme i zapier... ciąglę, zbierając na mieszkanie. bez kredytu pewnie sie nie obejdzie ale mam 27 lat i do 30stki chce byc juz na swoim - mieszkaniu, ale pewnie dalej jezdzac komunikacja miejska czy rowerem, bo samochod to kolejne lata oszczednosci.
gość 18.08.2017 20:42
Dokładnie. Żadna z moich koleżanek nie ma instagrama, nie ogląda na youtube filmików o tym, jak malować paznokcie, nie udziela się na forach w tematach typu "jakie dać imię dziewczynce". To dotyczy chyba tylko niepracujacych żon bogatych mężów, albo bezrobotnej patologii.
gość 18.08.2017 20:47
to co, nie można sobie ułatwiać życia? Moja matka miała tony książek, a żeby wymienić się opiniami i doświadczeniami z innymi matkami, trzeba było zorganizować spotkanie,a co za tym idzie przygotować się do niego. Czasem też wysłuchiwać koleżanek, z którymi najchętniej już by się nie chciało gadać. Jak spacer, to pół biedy, gorzej jak rozmowa przy kawce i ciachu, to była masakra, moja matka po takich spotkaniach nie miała kompletnie siły. Teraz nie trzeba się spotykać, wszystko można robić zdalnie, a co za tym idzie, ma się więcej czasu dla siebie i dla dziecka. Poza tym czemu jak zwykle mówi się w kontekście kobiet, a co z ojcami?
gość 18.08.2017 20:47
gość: Jesteśmy z mężem z rocznika 88. Mamy mieszkanie, własne rowery, samochody. Na internecie odkad mam dziecko spędzam 5 godzin ale może na miesąc. Nie mam instagrama ani tym podobnych, nie mam smartfona, a jedynie zwykły telefon (z klawiszami). Nie czytam głupich porad z internetu, jak chce się czegoś dowiedzieć to dzwonię do siostry, lub koleżanki. Poza tym nie rozumiem cześci słów z wypowiedzi tej Pani. Tam żyje może mały odsetek młodych osób w dużych miastach, Ci z mniejszych i Ci którym zostało trochę oleju w głowie są nadal normalni i cenią inne wartości niż tylko lajki.
gość: "Nie czytam głupich porad z internetu" lepsze to niż przeglądać Pudła i komentować artykuły, przecież obcy zawsze Ci źle doradzą... w 5 h/mies. też jakoś nie wierzę
No to musisz uwierzyć. Raz na tydzień wejdę na pudla na kilka minut,czytam tylko po łebkach. Pracując nie ma niestety czasu na więcej.
gość 18.08.2017 20:49
To co robisz na pudełku, akurat wyrabiasz swoje 5 h miesięcznie, haha
gość 18.08.2017 20:49
gość: Pokolenie Y jest także bardzo roszczeniowe . Ja jestem 85 , mam dziecko , nie mam fejsa. W internecie spędzam ok godziny dziennie, gdy dziecko śpi . Gdy wrócę do pracy , na pewno nie będę tracić czasu na internetowe bzdury , prócz sprawdzenia poczty , pogody itp
roszczeniowe? raczej znają swoją wartość i nie dadzą sobą pomiatać. Roszczeniowość tego pokolenia widzą ci, co chcą wykorzystywać ludzi, bo im to nie na rękę, że ktoś protestuje np przez złymi warunkami pracy.
gość 18.08.2017 20:49
gość: Jesteśmy z mężem z rocznika 88. Mamy mieszkanie, własne rowery, samochody. Na internecie odkad mam dziecko spędzam 5 godzin ale może na miesąc. Nie mam instagrama ani tym podobnych, nie mam smartfona, a jedynie zwykły telefon (z klawiszami). Nie czytam głupich porad z internetu, jak chce się czegoś dowiedzieć to dzwonię do siostry, lub koleżanki. Poza tym nie rozumiem cześci słów z wypowiedzi tej Pani. Tam żyje może mały odsetek młodych osób w dużych miastach, Ci z mniejszych i Ci którym zostało trochę oleju w głowie są nadal normalni i cenią inne wartości niż tylko lajki.
gość: "Nie czytam głupich porad z internetu" lepsze to niż przeglądać Pudła i komentować artykuły, przecież obcy zawsze Ci źle doradzą... w 5 h/mies. też jakoś nie wierzę
Żyję dokładnie jak osoba z komentarza wyżej, ba, mam też telefon z klawiszami - nokię C5 :) Moje życie w internecie to przepisy kulinarne, sprawdzenie mapy czy pogody i ...pudel raz w tygodniu.
gość 18.08.2017 20:49
Powiedzcie lepiej ile czasu spędzają ojcowie, to dopiero będzie szok!
gość 18.08.2017 20:51
A co w tym zlego?
gość 18.08.2017 20:58
A pały jak ssakają on czy off line?
gość 18.08.2017 21:06
Ooooo to o mnie
gość 18.08.2017 21:09
Dokładnie.Ja nie mam nigdzie konta(tylko w banku 😉)nie interesuje mnie wrzucanie fotek czy czegoś innego,jedynie gdy mam wolne 5 minut zerkam na pudelka,to mnie trochę odstresuje.Nie wiem skąd takie dane mają.Mamy z mężem dom, samochody i rowery.No i 3 dzieci,oraz pracy co nie miara.Tej w domu i tej w firmie
gość 18.08.2017 21:16
wiec kiedy wy qrwa macie czas by zrobic pierogi,prasowanie czy pranie??!! rosnie po Was pokolennie nieudacznikow!!!!!
gość 18.08.2017 21:16
Bo dzieci to dla nich kolejne gadżety
gość 18.08.2017 21:17
Ja dzięki internetowi czuje, ze mam jakikolwiek kontakt ze światem zewnetrznym. A dzięki portalom społecznościowym moge zgadac się z koleżankami na przykład, z którymi nigdy nie ma czasu się spotkac. Żeby w Realu mieć relacje to trzeba je jakoś pielęgnować, nic się samo nie zrobi. A jak tu male dzieci, dom, praca to sorry ale po całym.tygodniu to ja wole z mężem wieczór spokojnie spędzić niz znajomymi. Albo dziecku Dluzej poczytac. Dla mnie internet jest nieoceniony, tylko trzeba umieć z niego korzystać.
gość 18.08.2017 21:34
5 godzin dziennie? No to chyba taka matka musiałaby nie pracować albo być jedną z tych instacelebrytek.
gość 18.08.2017 21:39
Tak sie zachowuja jakieś dziunie z warszafki i wiekszych miast. Na szczescie wiekosc polakow jest normalna
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 65
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji