Damięcki o operacji nowotworu: "Gdyby nie to, że grałem w filmie, to kto by za to zapłacił?"

Maciej Damięcki dwukrotnie w swoim życiu wygrał walkę z rakiem. Pierwszy raz zachorował w wieku 12 lat, na nowotwór tarczycy. Niedawno zmagał się również z rakiem prostaty. Przyznaje, że jako nastolatek zyskał szansę na leczenie za granicą dzięki temu, że przygotowywał się do roli w filmie:

Praca paradoksalnie mnie uratowała. To było dawno temu, nagle mi zaczęła rosnąć gulka. Nowotwór złośliwy, zrobili mi operację. Natychmiast mnie wysłano do Szwecji, tylko tam robiono operacje na ten nowotwór. I udało się. Gdyby nie to, ze grałem w filmie, to kto by za to zapłacił? Kto by mnie wysłał do Szwecji wtedy?

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (95)

Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 91-96 z 96
gość 26.04.2016 12:53
Przecież umiesz kapować.Dobrze płacą!
gość 26.04.2016 12:53
Przecież umiesz kapować.Dobrze płacą!
gość 26.04.2016 12:58
TVN podobnie jak resortowa babci Olejnik czy kundel Lis zapraszają całą szumowinę kolaborantów,komuchów,złodziei i wszystkie świnie którym odcięli ryje od koryta.Nic już nie znaczą ale głośno kwiczą!
gość 26.04.2016 19:00
to ten kabel
gość 27.04.2016 10:07
W tym wieku należałoby mieć trochę rozumu i nie opowiadać głupot. Tarczyca i rak to dość prozaiczny temat. Wiem bo mam.Czekam na celebrytę lub aktora który rozczuli się nad dramatem swoich urodzin. To musiało być straszne szczególnie w wydaniu może Muchy a może Cichopek
gość 27.04.2016 18:48
Co on gada jego rodzice byli aktorami i dla tego wykechal na operacje do Szwecji . Prwnie jeszcze nalezeli do partii i to by bylo na tyle😖
Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 91-96 z 96
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji