Bilguun wyznaje: "Miałem depresję. Zacząłem chodzić na terapię"

Bilguun Ariunbaatar zaistniał w polskim show biznesie w 2010 roku występując w popularnym programie Szymon Majewski Show. Prezenter nie poradził sobie jednak z szybko zyskaną popularnością i możliwościami. Od dłuższego czasu mówiło się o problemach finansowych oraz zdrowotnych Bilguuna Ariunbaatara. Mieszkanie "śmieszka z telewizji" mieszczące się na Wilanowie trafiło na licytację komorniczą, a ślub z porzuconą zaraz po porodzie dziewczyną stanął pod znakiem zapytania.
 
Zobacz: Bilguun walczy z chorobą i długami! "Leżąc bez sił w szpitalu lub domu, trudno być Wilkiem z Wall Street"
 
Problemy w życiu prezentera zaczęły się po nagłym rozstaniu z partnerką życiową i matką jego 2-letniej córki Antoniny. Wkrótce potem artysta popadł w długi, zdiagnozowano u niego również poważną chorobę autoimmunologiczną, z którą boryka się do dziś. Ariunbaatar nie ukrywa, że wszystkie te problemy odbiły się na jego kondycji psychiczne.

Odpowiadasz na komentarz:

Komentarze (37)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 38
gość 06.12.2018 22:17
jak sie ma dzieci to jest sie odpowiedzialnym za dzieci
gość 08.12.2018 12:33
Powodzenia fajny człowiek
gość 08.12.2018 12:33
I dobrze ze o tym mowi, jest masa ludzi ktorzy maja podobne problemy
gość 08.12.2018 12:34
No i bardzo dobrze. Nie hejtujmy udzie. Sami byśmy nie chcieli o sobie czytać takich przykrych słów, jak piszemy o innych.
gość 08.12.2018 12:39
Najpierw podejmuje się parszywe decyzje, żyje ponad miare, na szpanie a potem problemy i depresja. Ojejku . Sprawiedliwość. Ludzie nie powinni leczyc sie z depresji na koszt podatników którzy doprowadzili sie do problemów cwaniactwem
gość 08.12.2018 12:39
Pozerski pajac.
gość 08.12.2018 12:40
Bez Majewskiego nie istnieje w show biznesie
gość 08.12.2018 12:44
i co skończyło sie udawanie śmiesznego mongoła?Życie
gość 08.12.2018 12:47
Biały proszek zrobil swoje....
jol 08.12.2018 12:48
kokaina
gość 08.12.2018 12:57
Każdy ma teraz depresję. 3/4 moich znajomych ma depresję albo stany depresyjne.. W rzeczywistości jak z bliska przyglądam się ich życiu to widać jak na dłoni, ze od lat miotają się nie wiedząc czego tak naprawdę chcą. Chcieli by coś ale się boją. Nie wiedzą jak chcą pracować, gdzie mieszkać, co lubią, czego nie lubią, zapytani o konkrety nie mają zdania albo nie znają odpowiedzi... Kręcą się w życiu kółko, mają po 30-parę lat a poziom rozwoju emocjonalnego jak u 20 latków. Nie umieją za nic wziąć odpowiedzialności, każdy byle drobiazg powoduje w nich załamanie, zamknięcie się w sobie, ucieczkę... i wszystko maja diagnozowane jako "depresję" a ja ich znam i widzę, że po prostu nie umieją poradzić sobie z wyborami w życiu. Nie wiedzą co jest dla nich ważne a co ważniejsze i dlatego nie umieją zbudować podstaw dorosłego zycia, mają poczucie że mogą tak naprawdę wybrać wszystko bo świat stoi otworem a nie wybierają niczego z obawy, ze to będzie zły wybór i trzeba będzie to konsekwencje na klatę. Puścili lejce i ich wóz jedzie sam od wielu juz lat prosto do jakiegoś ciemnego rowu. Wszyscy są pchani do tego samego wora z napisem "depresja" razem z ludźmi naprawdę chorymi, potrzebującymi realnej pomocy lekarza. Ja w większości tych przypadków widzę błędy wychowawcze rodziców, nieumiejętność przyjęcia do wiadomości czym jest dorosłe, odpowiedzialne życie na swój koszt a nie żadną "depresję".
Paruwa 08.12.2018 12:57
Jesteś moją kokainą fana nana fana nana... Budynek już nie gra w białe?
sendzia żulek 08.12.2018 13:14
Zdrowia mongolski koleżko :) Bądź silny jak Shō Hakuhō !
gość 08.12.2018 13:19
Tak to już jest, że największe śmieszki często bardzo cierpią w środku. Lepiej nie oceniać ludzi po okładce
gość 08.12.2018 13:23
Musial dostać kopa w dupe od życia żeby się pozbierać i zmadrzec.Lepiej późno niż wcale
gość 08.12.2018 13:34
gdyby NIE ĆPAŁ to by depresji nie miał NARKOMAN!!
gość 08.12.2018 13:40
Było nie ćpac, nie byłoby deprechy
gość 08.12.2018 13:40
Ćpun!! Myślał że go nie dopadnie? Frajer!
gość 08.12.2018 13:41
Nie lubię twojej postaci w TV (jako człowieka cię nie znam) ale życzę zdrowia i uśmiechu
gość 08.12.2018 14:14
lepiej późno niż wcale panie Bater najwyższa pora wydorośleć .
gość 08.12.2018 14:41
gość: Pozerski pajac.
Jak 90% gości z szołbizu
Cezary P 08.12.2018 14:42
Biluś - wciągnij kreskę!!!!!
gość 08.12.2018 15:08
Naczelny pajac szołbizu.
gość 08.12.2018 15:26
taki sam pajac jak Chajzer
gość 08.12.2018 15:45
zamknęli dealera gwiazd to wpadł w depresję???
gość 08.12.2018 16:04
gość: Każdy ma teraz depresję. 3/4 moich znajomych ma depresję albo stany depresyjne.. W rzeczywistości jak z bliska przyglądam się ich życiu to widać jak na dłoni, ze od lat miotają się nie wiedząc czego tak naprawdę chcą. Chcieli by coś ale się boją. Nie wiedzą jak chcą pracować, gdzie mieszkać, co lubią, czego nie lubią, zapytani o konkrety nie mają zdania albo nie znają odpowiedzi... Kręcą się w życiu kółko, mają po 30-parę lat a poziom rozwoju emocjonalnego jak u 20 latków. Nie umieją za nic wziąć odpowiedzialności, każdy byle drobiazg powoduje w nich załamanie, zamknięcie się w sobie, ucieczkę... i wszystko maja diagnozowane jako "depresję" a ja ich znam i widzę, że po prostu nie umieją poradzić sobie z wyborami w życiu. Nie wiedzą co jest dla nich ważne a co ważniejsze i dlatego nie umieją zbudować podstaw dorosłego zycia, mają poczucie że mogą tak naprawdę wybrać wszystko bo świat stoi otworem a nie wybierają niczego z obawy, ze to będzie zły wybór i trzeba będzie to konsekwencje na klatę. Puścili lejce i ich wóz jedzie sam od wielu juz lat prosto do jakiegoś ciemnego rowu. Wszyscy są pchani do tego samego wora z napisem "depresja" razem z ludźmi naprawdę chorymi, potrzebującymi realnej pomocy lekarza. Ja w większości tych przypadków widzę błędy wychowawcze rodziców, nieumiejętność przyjęcia do wiadomości czym jest dorosłe, odpowiedzialne życie na swój koszt a nie żadną "depresję".
Gadasz głupoty. Właśnie dlatego ludzie z depresją obawiają się, że każdy wybór będzie zły, bo tak działa choroba.Tak samo nie wiedzą czego chcą, bo w tej chorobie nic nie sprawia radości. Ludzie depresyjni też często podświadomie wybierają znajomości ze sobą, więc jak 3/4 twoich znajomych ma takie problemy to lepiej sama zastanów się nad swoim zdrowiem.
gość 08.12.2018 16:52
gość: Każdy ma teraz depresję. 3/4 moich znajomych ma depresję albo stany depresyjne.. W rzeczywistości jak z bliska przyglądam się ich życiu to widać jak na dłoni, ze od lat miotają się nie wiedząc czego tak naprawdę chcą. Chcieli by coś ale się boją. Nie wiedzą jak chcą pracować, gdzie mieszkać, co lubią, czego nie lubią, zapytani o konkrety nie mają zdania albo nie znają odpowiedzi... Kręcą się w życiu kółko, mają po 30-parę lat a poziom rozwoju emocjonalnego jak u 20 latków. Nie umieją za nic wziąć odpowiedzialności, każdy byle drobiazg powoduje w nich załamanie, zamknięcie się w sobie, ucieczkę... i wszystko maja diagnozowane jako "depresję" a ja ich znam i widzę, że po prostu nie umieją poradzić sobie z wyborami w życiu. Nie wiedzą co jest dla nich ważne a co ważniejsze i dlatego nie umieją zbudować podstaw dorosłego zycia, mają poczucie że mogą tak naprawdę wybrać wszystko bo świat stoi otworem a nie wybierają niczego z obawy, ze to będzie zły wybór i trzeba będzie to konsekwencje na klatę. Puścili lejce i ich wóz jedzie sam od wielu juz lat prosto do jakiegoś ciemnego rowu. Wszyscy są pchani do tego samego wora z napisem "depresja" razem z ludźmi naprawdę chorymi, potrzebującymi realnej pomocy lekarza. Ja w większości tych przypadków widzę błędy wychowawcze rodziców, nieumiejętność przyjęcia do wiadomości czym jest dorosłe, odpowiedzialne życie na swój koszt a nie żadną "depresję".
gość: Gadasz głupoty. Właśnie dlatego ludzie z depresją obawiają się, że każdy wybór będzie zły, bo tak działa choroba.Tak samo nie wiedzą czego chcą, bo w tej chorobie nic nie sprawia radości. Ludzie depresyjni też często podświadomie wybierają znajomości ze sobą, więc jak 3/4 twoich znajomych ma takie problemy to lepiej sama zastanów się nad swoim zdrowiem.
U mnie wszystko wyśmienicie, dziękuję. Mam pracę która kocham i za którą dobrze mi płacą, bardzo udany od lat związek, jestem zdrowa, moi bliscy są zdrowi, właśnie oczekuję swojego pierwszego dziecka. Nie zmieniłabym w moim życiu nic. Od zawsze wiem co jest ważne a co należy zwyczajnie olać i nie marnuję swojego życia na przeżywanie drobnych niepowodzeń jakby to koniec świata był. Moich znajomych znam, gówno nie depresję mają, po prostu nie wiedzą co ze sobą zrobić w życiu i tyle, mówią to wprost, że nie potrafią na nic się zdecydować. Naciskają na lekarzy by im tę depresję diagnozowali bo chcą leki przeciwlękowe na receptę, ćpają to na potęgę, równolegle ze zwykłymi dragami bo przeraża ich, ze są już dorośli, że do pracy trzeba chodzić, mieszkanie ogarnąć, związek jakiś. Rozmawiamy o tym wprost. Nagle epidemia "depresji" w pokoleniu zwykłych nieogarów.
gość 08.12.2018 16:57
Mongoł to Mongoł
gość 08.12.2018 16:58
A teraz zostało tylko kozy rżnąć na stepie szerokim 🤣👍
gość 08.12.2018 20:02
Dopóki brał narkotyki było wesoło. Teraz skończył dwie pieniądze, więc czas spojrzeć prawdzie i życiu w oczy. Czyli zwykła odpowiedzialność. Tego nie umieją ludzie obecnie. Jazdy problem, bo rodzice chronili młodzież pod kloszem, urasta do depresji.
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 38
Organem właściwym w sprawach audiowizualnych usług medialnych na żądanie jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji